Twój koszyk jest obecnie pusty!
Historia łamańców językowych
|
Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru – ustna tradycja i XIX wiek
Ten słynny łamaniec najprawdopodobniej powstał w XIX wieku jako odpowiedź na zyskujące na popularności lingwołamki angielskie. Zainspirowani zabawnymi zbitkami stworzyliśmy rodzimy odpowiednik, choć nie mamy źródeł, które potwierdziłyby kto dokładnie jest autorem. Treść była przekazywane z pokolenia na pokolenie, zwłaszcza przez dzieci.
🇬🇧 Peter Piper picked a peck of pickled peppers (…)
Peter Piper zerwał garść marynowanych papryk (…)
opublikowano w Londynie w 1813 roku w tomiku „Peter Piper’s Practical Principles of Plain and Perfect Pronunciation” autorstwa Johna Harrisa
Peter Piper zerwał garść marynowanych papryk (…)
🇬🇧 She sells sea‑shells on the sea‑shore
Ona sprzedaje muszle morskie na brzegu morza
Łamaniec opublikowany jako ćwiczenie dykcyjne już około 1850 roku, a kilka dekad później, w 1908, stał się słynną piosenką muzyki estradowej autorstwa Terry’ego Sullivana i Harry’ego Gifforda
🇩🇪 Fischers Fritze fischt frische Fische. Frische Fische fischt Fischers Fritze.
Fischers Fritze łowi świeże ryby. Fischers Fritz łowi świeże ryby.
Podobna konstrukcja powstała również w języku niemieckim. Pierwszy potwierdzony zapis łamańca pochodzi ze zbioru Hessische Kinderliedchen, wydanego wspólnie przez Gustava Eskuche i Johanna Lewaltera w Kassel, opublikowanego w 1891 roku.
W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie – początek czegoś wielkiego
To pierwszy polski łamaniec językowy, któremu możemy precyzyjnie przypisać twórcę. Tekst został opublikowany po raz pierwszy w 1937 roku, w tomiku „Tańcowała igła z nitką” autorstwa Jana Brzechwy. Choć sama publikacja była zbiorem wierszyków dla dzieci – „Chrząszcz” na dobre wszedł do inwentarza ćwiczeń dykcyjnych i stał się punktem wyjściowym wielu późniejszych tekstów.
Wspomniany w wierszyku Szczebrzeszyn to realna miejscowość, położona w województwie lubelskim, która prawa miejskie ma od 1352 roku. Dzięki popularności „Chrząszcza” miejscowość stała się Stolicą Języka Polskiego. W 2002 roku przy
ul. Klukowskiego postawiono drewnianą rzeźbę chrząszcza, a 9 lat później aż dwumetrowy pomnik z brązu (autorstwa Zygmunta Jarmuła). Z pasji do języka i słowa co roku w sierpniu, w Szczebrzeszynie odbywa się festiwal
Dykcyjne chluby
autor: Marta Witkowska, czerwiec 2025
W Szczebrzeszynie czczą chrząszcze,
Chrzczą chrząszczem ronda, gąszcze
czeszą. Wśród szczecin i trzcin.
Szczawi i strzępków trocin.
Część szczęść im chrzęści, brzęczy.
Szczerząc się na brzmienie wierszy.
A wieszcz z Tczewa wieszczy wiersze,
o pocztmistrzu wersy pierwsze,
Poczt portrety sztandarowe,
Koszt poczt dobro narodowe.
Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk…

Dopiero w 1996 roku opublikowano pierwszą książkę, której świadomym celem było dostarczenie tekstów dykcyjnych. Wierszyki łamiące języki autorstwa Małgorzaty Strzałkowskiej są pełne rytmicznych i zabawnych tekstów. Na jednej publikacji się nie skończyło. Autorka wciąż bawi się słowem, dostarczając coraz to nowych konstrukcji lingwistycznych.
Prawo autorskie w łamańcach lingwistycznych
Można śmiało stwierdzić, że polskie łamańce lingwistyczne stworzone przed pierwszą połową XX wieku są wytworem językowego folkloru i stały się tekstami z tak zwanej „domeny publicznej”. Skoro wskazanie autora jest niemożliwe – korzystanie z takich tekstów jest w pełni otwarte. Warto pamiętać, że nie jest to zasada obejmująca wszystkie polskie łamańce językowe. Część z nich (jak przytoczone powyżej publikacje Małgorzaty Strzałkowskiej) podlegają pod Ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
W internecie pełno jest zestawień ćwiczeń i tekstów w których nie podawani są autorzy, nawet jeśli ich wskazanie jest możliwe. A każdy kolejny przedruk oddala nas od znalezienia początkowego źródła. To nie tylko łamanie prawa lecz również zamazywanie historii polskiej twórczości.